Ruch ”Solidarności” zdołał zbudować wspólnotę nadziei. Przy całej niepewności, jaki będzie wynik, jedno było pewne: trzeba być razem – robotnicy, chłopi, inteligenci, studenci, wierzący i niewierzący… („Etyka solidarności” ks. Józef Tischner).

Historia wymyśla słowa, aby następnie słowa mogły kształtować historię. (…) Gdyby trzeba było jakoś bliżej określić znaczenie słowa ”solidarność”, to należałoby chyba sięgnąć do Ewangelii i tam szukać jego rodowodu. Sens tego słowa określa Chrystus: ”Jeden drugiego ciężary noście, a tak wypełnicie prawo Boże”. (…)

Nikt nie jest samotną wyspą. Jesteémy zespoleni nawet Wtedy, gdy tego nie Wiemy. Łączy nas krajobraz, łączy nas ciało i krew, łączy praca i mowa. Nie zawsze jednak zdajemy sobie sprawę; z owych powiązań. Gdy rodzi się solidarność, budzi się świadomość, a wtedy pojawia się mowa i słowo – wtedy też to, co było ukryte, wychodzi na jaw. Nasze powiązania stają się wszystkie widoczne. Wtedy człowiek nosi na swych plecach ciężar drugiego cziowieka.

Solidarność mówi, woła, krzyczy, podejmuje ofiary. Wtedy ciężar bliźniego staje się często większy niż własny ciężar. Tak uczeń Chrystusa wypełnia Jego prawo (Etyka solidarności… 11-13) Solidarność, ta zrodzona z kart i ducha Ewangelii, nie potrzebuje wroga lub przeciwnika, aby się umacniać i rozwijać. Ona się zwraca do wszystkich, a nie przeciwko komukolwiek. (….)

Przeżywamy dziś niezwykle chwile. Ludzie odrzucają maski z twarzy, wychodzą z kryjówek, ukazują prawdziwe twarze. Spod prochu i zapomnienia wydobywają się na jaw ich sumienia.

Jesteśmy dziś tacy, jacy naprawdę jesteśmy. Wierzący są wierzacymi, wątpiący wątpiącymi, a niewierzący niewierzącymi. Nie ma sensu grać cudzych ról. Każdy chce być nazwany swoim własnym imieniem.

To, co przeżywamy, jest wydarzenjem nie tylko społecznym czy ekonomicznym, lecz przede wszystkim etycznym.

Rzecz dotyka godności człowieka. Godność człowieka opiera się na jego sumieniu.

Najgłębsza solidarność jest solidarnością sumień.

Dla kogo zatem jest nasza solidarność? Jest przede wszystkim dla tych, których poranili inni ludzie i którzy cierpią cierpieniem możliwym do uniknięcia, przypadkowym i niepotrzebnym. Nie wyklucza to solidarności d l a innych, dla wszystkich cierpiących. Ale solidarność dla cierpiących przez ludzi jest szczególnie żywa, mocna, spontaniczna.

Ten moment był chyba najważniejszy: walka bez używania przemocy. Ale to była konsekwencja, natomiast zasadą było coś głębszego: bezwzględny prymat etyki przed polityką. Skąd się wzięła ta zasada i dlaczego uzyskała powszechną akceptację? Pewną rolę odegrał niewątpliwie fakt, że dotychczasowa walka z użyciem przemocy kończyła się niezmiennie wygraną komunistów. Ale głównym czynnikiem był przykład Kościoła i Jana Pawla II. Do tego doszedł również rosnący wstręt do metod, jakimi posługiwali się komuniści; nie można było przecież walczyć z komunizmem metodami komunizmu.

Podstawowy etos ,Solidarności” był więc prosty i dla każdego czytelny: musimy się zjednoczyć w walce przeciwko komunizmowi – walce, w której etyka będzie miała pierwszeństwo przed polityką, a dialog i gotowość do poświęceń zastąpi przemoc.” („Etyka solidarności” ks. Józef Tischner).

Dziękuję więc, że tu jesteście. Dziękuję, że łączy nas coraz więcej… 🙏
https://www.facebook.com/laczynasprezydent
http://laczynasprezydent.pl/

Z wyrazami szacunku,
Jarosław Waśkiewicz
inicjator ogólnopolskiej kampanii społecznej „Łączy nas Prezydent”
https://www.facebook.com/laczynasprezydent
http://laczynasprezydent.pl/

(Foto: Oficjalne logo Święta Wolności i Demokracji. Jerzy Janiszewski/UMG)